Cypr – gdzie wszystko się zaczęło

Był rok 2014. Musiałam mieć nieco ponad rok – za mała, żeby zapamiętać cokolwiek, za mała, żeby wiedzieć, że właśnie zmienia się moje życie. A jednak to właśnie wtedy, nad brzegiem Morza Śródziemnego, gdzieś między ciepłym piaskiem a błękitem cypryjskiego nieba, zaczęła się moja miłość do podróżowania.
Nie pamiętam ani zapachu morskiej bryzy, ani smaku tamtejszych owoców, ani pierwszego lotu samolotem. Wiem o tej podróży tylko tyle, ile opowiadają mi rodzice i co widać na zdjęciach – mała dziewczynka w słomkowym kapeluszu, zachwycona wszystkim i niczym jednocześnie.

Cypr to wyspa pełna kontrastów – starożytne ruiny obok nowoczesnych kurortów, górskie wioski o kamiennych uliczkach obok rozległych plaż z najczystszą wodą w całym basenie Morza Śródziemnego. To miejsce, gdzie historia miesza się z codziennością, a słońce świeci przez prawie trzysta dni w roku.

Może właśnie dlatego, że zaczęłam od tak pięknego miejsca, poprzeczka poszła od razu wysoko. Cypr nauczył mnie – choć sama o tym nie wiedziałam – że świat jest ogromny, kolorowy i wart odkrywania. Każda kolejna podróż to jakby powtórzenie tamtego pierwszego zachwytu, który pamiętają tylko zdjęcia.

Dziękuję Ci, Cyprze. Za wszystko, czego nie pamiętam. ✈️
📷 Chcesz zobaczyć więcej zdjęć z tej podróży? Zajrzyj do pełnej galerii!


