Rozległa złota plaża Playa de las Teresitas z palmami i ciemnymi górami Anaga w tle
podroze

Teneryfa – wyspa wulkanów, czarnych plaż i oceanu

Teneryfa to wyspa, która kompletnie wywraca do góry nogami wszystko, co wiemy o wakacjach. Zamiast jednej pogody – masz kilka klimatów w ciągu jednego dnia. Zamiast typowej plaży – czarny wulkaniczny piasek. Zamiast spokojnych wzgórz – wulkan, który jest jednocześnie najwyższym szczytem Hiszpanii. Pojechałam tam latem i zakochałam się bez reszty. ✈️

Playa de Abama – ukryta zatoczka południa

Widok z klifu na turkusową zatoczkę Playa de Abama z plażą i leżakami oraz miastem w tle

Playa de Abama to jedna z tych plaż, które wyglądają jak ze snu. Żeby do niej dotrzeć, trzeba zejść z klifu stromą ścieżką – ale warto każdy krok. Z góry widać, jak turkusowa woda zatoczki odcina się od czarnych skał i beżowych budynków kurortów. Leżaki stoją w cieniu białych parasoli, a ocean jest tak spokojny, że wygląda jak basen. 🌊

W samej wodzie jest płytko i ciepło, a fale prawie nie istnieją – to idealne miejsce na spokojne pływanie. Zapamiętałam widok z tego klifu jako jeden z najpiękniejszych na całej wyspie. Chciałabym wrócić tu o wschodzie słońca, kiedy nie ma jeszcze tłumów.

Playa de las Teresitas – złoty piasek pośród lawy

Rozległa złota plaża Playa de las Teresitas z palmami i ciemnymi górami Anaga w tle

Playa de las Teresitas to trochę osobliwość – jedna z niewielu plaż na Teneryfie z prawdziwym złotym piaskiem, który przywieziono tu ze Sahary. W tle wznoszą się ciemne, szorstkie góry Anaga, a przed nimi rosną rzędy palm. Ten kontrast jest po prostu nierealny – śnieżnobiałe parasole, złoty piasek, błękitna woda i czarne skały. 🌴

Plaża jest duża, ale można znaleźć spokojniejszy kąt z dala od centrum. Woda jest tu spokojniejsza niż na otwartym Atlantyku, bo chroni ją falochron. Idealne miejsce na całodniowe leniuchowanie z książką albo zabawę w wodzie.

Żółta łódź podwodna – świat pod powierzchnią oceanu

Ławica srebrzystych ryb pływająca nad piaszczystym dnem oceanu widziana przez szybę łodzi podwodnej

Jedna z najciekawszych atrakcji na Teneryfie to wycieczka żółtą łodzią podwodną – prawdziwą, nie tylko szklanym statkiem. Siedziałam przy bulaju i patrzyłam, jak ławice srebrzystych ryb przepływają dosłownie centymetry od szyby. Było tak blisko, że czułam się jak w akwarium – tylko że po drugiej stronie był prawdziwy ocean Atlantycki. 🐟

Przy dnie pływały też płaszczki i o wiele większe ryby. Jeden z nurków schodził na dół i karmił je – to było niesamowite zobaczyć na żywo. Łódź opływa podwodne skały i rafy przez kilkanaście minut, a każda chwila jest lepsza od poprzedniej.

Teide – na dachu Hiszpanii

Majestatyczny stożek wulkanu Teide wynurzający się z mgły ponad pustynną kalderą

Wulkan Teide to serce Teneryfy i najwyższy szczyt Hiszpanii – 3718 metrów nad poziomem morza. Wjechałam kolejką linową do stacji na wysokości 3555 m i stałam w miejscu, gdzie niebo jest inne, powietrze rzadsze, a widok sięga na kilkadziesiąt kilometrów. Cała kaldera rozłożona pode mną wyglądała jak krajobraz z innej planety. 🌋

Krajobraz wokół Teide to absolutnie inny świat – sucha, rdzawa ziemia pokryta porostami, osobliwe formacje skalne i cisza, której nie spotkasz nigdzie na wybrzeżu. Droga do parku prowadzi przez lasy sosen kanaryjskich, kaktusy i pola wyschniętej lawy. Każdy zakręt to nowe, niesamowite widoki.

Puerto de la Cruz – czarne plaże i kolory

Rozległa czarna wulkaniczna plaża w Puerto de la Cruz z fortem przy morzu

Puerto de la Cruz to moje ulubione miasto na Teneryfie. Stara architektura, kolorowe domy, nadmorska promenada obsadzona palmami i kaktusami – i ta czarna wulkaniczna plaża, która wygląda jak z innego wymiaru. Playa Jardín jest ciemna jak atrament, a na jej tle niebieska woda Atlantyku wygląda jeszcze intensywniej. 🖤

W Puerto de la Cruz nie brakuje też zieleni – miasto słynie z ogrodu botanicznego i bujnej roślinności, w której obok siebie rosną palmy, drzewa smocze i kwitnące bugenwille. Wieczorem uliczki starego miasta wypełniają się zapachem jedzenia i muzyką. Chciałabym tu wrócić i zostać dłużej.

Teneryfo, na pewno tu wrócimy

Teneryfa to wyspa, z której nie chce się wyjeżdżać. Jeszcze nie widziałam Los Gigantes – tych ogromnych klifów sięgających 600 metrów nad ocean. Nie dotarłam do Masca, małej wioski ukrytej w kanionie. Nie weszłam na szczyt Teide pieszo ani nie patrzyłam na gwiazdy z kaldery w środku nocy – mówią, że to jedno z najlepszych miejsc do obserwacji nieba na świecie. Teneryfa ma jeszcze tyle do zaoferowania – i wiem, że wrócimy. 🌋


📷 Chcesz zobaczyć więcej zdjęć z tej podróży? Zajrzyj do pełnej galerii!