-
Penang i George Town – murale, świątynie i smaki Malezji
Malezja od dawna była na mojej liście marzeń – a konkretnie wyspa Penang i jej stolica, George Town. To miejsce, w którym kultura chińska, malajska, indyjska i kolonialna brytyjska mieszają się na każdym rogu: w architekturze, w świątyniach, a przede wszystkim w jedzeniu! George Town słynie też z przepięknych murali, które zdobią stare mury – i to one skradły moje serce. 🎨 George Town – miasto z listy UNESCO George Town to stolica wyspy Penang, a jego zabytkowe centrum wpisano na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Nic dziwnego – to prawdziwy skansen pod gołym niebem, pełen kolonialnych kamienic, chińskich świątyń, meczetów i hinduskich świątyń, wszystko w promieniu kilku ulic. Oczywiście musiałam…
-
Wietnam – Sajgon, Tunele Cu Chi i delta Mekongu
Wietnam to kierunek, o którym marzyłam od dawna – i w końcu udało mi się tam polecieć! Zaczęłam od południa kraju: od tętniącego życiem Sajgonu (oficjalnie Ho Chi Minh), przez historyczne Tunele Cu Chi, aż po zieloną, leniwą deltę Mekongu. To była podróż pełna kontrastów: francuska architektura obok szklanych wieżowców, spokój świątyń obok rzeki milionów motocykli. 🚲 Sajgon – kolonialny urok Poczty Głównej Pierwsze kroki w Sajgonie skierowałam na Pocztę Główną – zjawiskowy, żółty budynek zaprojektowany jeszcze w czasach francuskiej kolonii. Z zewnątrz wygląda jak pałac, a w środku kryje się ogromna hala z łukowym, stalowym sklepieniem i starymi mapami na ścianach. Do dziś działa jak prawdziwa poczta! ✉️ Tuż…
-
Singapur – kwalifikacje F1 i miasto jak z przyszłości
Singapur to miasto, o którym marzyłam od dawna – i w końcu się udało! Trafiłam tu w wyjątkowy weekend, bo właśnie odbywały się kwalifikacje do nocnego wyścigu Formuły 1 na ulicznym torze wokoło Marina Bay. Całe miasto żyło wyścigiem: wszędzie trybuny, bariery i wielkie ekrany, a wieczorem między wieżowcami miały ryczeć silniki bolidów. 🏇 Zanim jednak zapadł zmrok, miałam cały dzień, żeby zakochać się w tym niezwykłym mieście. Merlion – symbol, od którego trzeba zacząć Zwiedzanie zaczęłam tak, jak wypada w Singapurze – od Merliona. To pół lew, pół ryba, oficjalny symbol miasta, który tryska wodą wprost do zatoki Marina Bay. Musiałam oczywiście zrobić sobie przy nim zdjęcie, choć konkurencja…
-
Grecja – błękit, biel i wyspy z Mamma Mia!
Grecja to kraj, który czaruje od pierwszego spojrzenia. Ten kolor morza – niepowtarzalny błękit przechodząc w turkus – i te białe domy z niebieskimi okiennicami, których nie da się pomylić z niczym innym. Byłam tu dwa razy i za każdym razem Grecja okazywała się inna, a jednocześnie tak samo magiczna. ☀️ Kokkino Nero – czerwona woda i zachody słońca Kokkino Nero to mała miejscowość w Tesalii, u podnóża gór Kissavos, tuż nad Morzem Egejskim. Nazwa znaczy dosłownie „czerwona woda” – i faktycznie, skały są tu zabarwione na rudo przez żelaziste źródła mineralne. Nie ma tu tłumów turystów ani wielkich hoteli, i właśnie dlatego to miejsce jest tak wyjątkowe. 🌊 Wieczory…
-
Sycylia – wyspa, która zahipnotyzowała mnie od pierwszej chwili
Sycylia to miejsce, które zahipnotyzowało mnie od pierwszej chwili. Wyobraźcie sobie wyspę, gdzie na jednym oddechu możesz poczuć zapach morza, podziwiać greckie świątynie sprzed 2500 lat, wejść na aktywny wulkan i schrupać najlepsze arancino na świecie. Właśnie to jest Sycylia. 🌋 Syrakuzy – starożytna Ortigia i jej tajemnice Syrakuzy to jedno z najstarszych miast świata, założone przez Greków w 734 roku p.n.e. Serce miasta bije na wysepce Ortigia, połączonej z resztą Sycylii mostkiem. Castello Maniace – zamek na samym czubku wyspy – stoi tu od czasów normańskich. Kiedy stanęłam przy jego bramie i spojrzałam na turkusowe morze rozciągające się dookoła, po prostu odebrało mi mowę. 🏰 Ortigia to labirynt wąskich…
-
Korea Południowa – Seul, który nie zwalnia
Korea Południowa to kraj, który natychmiast wciąga. Seul to miasto ogromne, hałaśliwe, pełne neonów i K-popowych billboardów – i jednocześnie pełne spokojnych, zabytkowych zaułków, gdzie czas jak gdyby stanął w miejscu. Przyjechałam tu jesienią i od razu poczułam, że to jedno z tych miejsc, do których chce się wracać. 🇰🇷 Cheonggyecheon i Gwanghwamun – serce Seulu Cheonggyecheon to odrestaurowany strumień biegnący przez samo centrum Seulu. Kiedy stanęłam na kamieniach pośrodku wody i spojrzałam w górę na szklane wieżowce wokół – poczułam coś zupełnie wyjątkowego. Jakby ktoś wepchnął fragment natury prosto w beton i stal nowoczesnego miasta. 💧 Tuż obok strumienia stoi brama Gwanghwamun i Plac Gwanghwamun z pomnikiem króla Sejonga…
-
Disneyland Orlando – cztery parki, jedna magia
Walt Disney World w Orlando to największy kompleks rozrywkowy na świecie i jedno z tych miejsc, które trzeba zobaczyć przynajmniej raz w życiu. Przyjechałam tu jesienią i trafiliśmy w sam środek Mickeyʼs Halloween Party – parki były przystrojone w dynie, strachy na wróble i pomarańczowe girlandy. Cztery parki, tysiące atrakcji i jeden wspólny mianownik: magia Disneya działa na każdy wiek. 🎃✨ Magic Kingdom – i zamek Kopciuszka naprawdę istnieje Magic Kingdom to serce Walt Disney World i pierwszy park, który każdy powinien zobaczyć. Kiedy weszłam na Main Street USA i zobaczyłam w głębi zamek Kopciuszka – różowy, niebieski, złoty, lśniący w słońcu – poczułam dokładnie to, co chyba każde dziecko…
-
Floryda – słońce, plaże i Miami, które nie śpi
Floryda to było coś zupełnie innego niż wszystko, co wcześniej widziałam. Ocean Drive, palmy, neonowe hotele, mecz NBA na żywo – to wszystko razem brzmi jak scenariusz filmowy, a jednak to był prawdziwy wyjazd, który na długo zostanie w mojej głowie. ✈️ Budzenie się na Miami Beach Mieszkaliśmy na samej Ocean Drive, dosłownie kilka kroków od plaży. Wstawałam bardzo wcześnie, bo chciałam zobaczyć wschód słońca nad Atlantykiem. Na plaży o tej porze nie było prawie nikogo – tylko piaski, fale i kolorowe ratownicze wieżyczki, które wyglądają jak wycięte z pocztówki. 🌅 Wdrapałam się na niebieską wieżyczkę i stałam tam zupełnie sama, słuchając morza. To był jeden z tych momentów, kiedy…
-
Portugalia – Lizbona, Porto, Algarve i Fátima z Julią
Portugalia pojawiła się w moich planach trochę nieoczekiwanie – pojechałam z kuzynką Julią, co samo w sobie było nowym doświadczeniem. Cztery miejsca, cztery zupełnie różne klimaty: cisza Fátimy, barwny chaos Porto, złote plaże Algarve i rozgrzana Lizbona pełna tramwajów i historii. 🛫 Fátima – miejsce, które robi wrażenie nawet na sceptykach Nie jestem osobą szczególnie religijną, ale Fátima zrobiła na mnie niesamowite wrażenie. Ogromny plac przed bazyliką, cisza mimo tłumu pielgrzymów, monumentalne rzeźby trójki pasterzy przy wejściu – to wszystko działa na wyobraźnię niezależnie od wiary. Bazylika Matki Bożej Różańcowej wygląda jak coś wyjętego z innej epoki. ⛪ Julia chciała zajrzeć też do kaplicy z grobowcami Hiacynty i Franciszka Marto…
-
Tokio – dwa dni w magicznym świecie Disney
Japonia to kraj pełen niespodzianek, ale żadna z nich nie przygotowała mnie na to, co poczułam, wchodząc do Tokyo Disneyland i Tokyo DisneySea. Dwa dni, dwa zupełnie inne parki, i jedno wspólne uczucie – że trafiłam do miejsca, które naprawdę istnieje tylko tu, w Japonii. ✨ Tokyo Disneyland – Zamek Kopciuszka i magia Wejście do Tokyo Disneyland zaczyna się od ogromnego klombu z głową Myszki Mickey – i już w tym momencie coś się zmienia. Wiadomo, że to bajka i że wszystko jest zbudowane przez ludzi, ale i tak serce bije szybciej. A potem widzisz Zamek Kopciuszka i przestajesz oddychać. Jest biały, smukły, otoczony fosą – dokładnie taki, jaki sobie…

















