Marianna i Julia stojące przed placem Bazyliki Matki Bożej Różańcowej w Fátimie
podroze

Portugalia – Lizbona, Porto, Algarve i Fátima z Julią

Portugalia pojawiła się w moich planach trochę nieoczekiwanie – pojechałam z kuzynką Julią, co samo w sobie było nowym doświadczeniem. Cztery miejsca, cztery zupełnie różne klimaty: cisza Fátimy, barwny chaos Porto, złote plaże Algarve i rozgrzana Lizbona pełna tramwajów i historii. 🛫

Fátima – miejsce, które robi wrażenie nawet na sceptykach

Marianna i Julia stojące przed placem Bazyliki Matki Bożej Różańcowej w Fátimie

Nie jestem osobą szczególnie religijną, ale Fátima zrobiła na mnie niesamowite wrażenie. Ogromny plac przed bazyliką, cisza mimo tłumu pielgrzymów, monumentalne rzeźby trójki pasterzy przy wejściu – to wszystko działa na wyobraźnię niezależnie od wiary. Bazylika Matki Bożej Różańcowej wygląda jak coś wyjętego z innej epoki. ⛪

Julia chciała zajrzeć też do kaplicy z grobowcami Hiacynty i Franciszka Marto – małych dzieci, które według tradycji widziały tu objawienia. Wewnątrz panuje absolutna cisza i skupienie, które trudno opisać słowami. Niezależnie co się myśli o Fátimie – to miejsce, które zostawia w człowieku jakiś ślad.

Algarve – plaże, które wyglądają jak z innej planety

Ogromna skała z naturalnym łukiem skalnym na plaży Algarve

Algarve to jedno z tych miejsc, które człowiek widzi na zdjęciach i myśli – na pewno to edytowane. A potem stoi się przed tymi złotymi klifami, słyszy szum oceanu i rozumie, że żadna fotografia tego nie odda. Skały mają kształty, które wyglądają jak rzeźby – łuki, groty, otwory przez które widać niebo. 🌊

Weszłyśmy do jednej z grot w klifach – ciemnej, zimnej i zupełnie innej niż wszystko dookoła. Kilka metrów dalej znowu słońce i biały piasek. Plaże tu są puste nawet w sezonie, bo wybrzeże jest bardzo poszarpane i każda zatoczka jest trochę swoją własną kryjówką.

Porto – miasto, które wciąga uliczka po uliczce

Palácio da Bolsa z pomnikiem Henryka Żeglarza na tle błękitnego nieba w Porto

Porto jest piękne w taki trochę nieidealny sposób – odrapane kamienice obok barokowych kościołów, bruk wszędzie, wąskie uliczki które nagle otwierają się na szerokie place. Kościół Clérigos z wieżą to jeden z symboli miasta – widać go niemal z każdego wzgórza. Przed Palácio da Bolsa stoi pomnik Henryka Żeglarza, który stąd wyruszał na podbój świata. 🏛️

Najbardziej zaskoczyła mnie stara kamienica przy jednej z bocznych uliczek – fasada cała ozdobiona rzeźbami, figurka świętego nad balkonem, kute żelazo wszędzie. Takie budynki stoją tu obok siebie zupełnie normalnie, jakby nikt już dawno przestał zwracać na nie uwagę. Ja stanęłam i patrzyłam dobrych pięć minut.

Lizbona – tramwaje, bruk i smak sardynek na ulicy

Słynny żółty tramwaj numer 28 jadący obok katedry Sé w Lizbonie

Żółty tramwaj numer 28 to chyba najczęściej fotografowany środek transportu na świecie i teraz rozumiem dlaczego. Kiedy jedzie pod katedrą Sé, wyglądającą jak twierdza z romańskimi wieżami – robi wrażenie, jakby Lizbona specjalnie ustawiła to na potrzeby pocztówki. Wsiadłyśmy, pojechałyśmy kawałek i wysiadłyśmy w Alfamie, bo góra jest naprawdę stroma. 🚋

Akurat trafił nam się czas Festas de Santo António – czerwiec w Lizbonie to jeden wielki festiwal z girlandami, muzyką na ulicach i zapachem grillowanych sardynek dosłownie wszędzie. Jadłyśmy kolację na zewnątrz, przy stoliku w biało-niebieską kratę, z lampionami nad głową. Z Julią było w porządku – miałyśmy swój rytm, choć nie zawsze identyczny. 🎶

Praça do Comércio i Rua Augusta – Lizbona od strony rzeki

Rozległy plac Praça do Comércio w Lizbonie z pomnikiem króla i łukiem triumfalnym

Praça do Comércio to olbrzymi plac przy samym brzegu Tagu – otwarty na rzekę, z pomnikiem króla Józefa I na środku i Łukiem Triumfalnym po drugiej stronie. Przez ten łuk wchodzi się na Rua Augusta – główny deptak Lizbony, pełen kawiarni, ulicznych muzyków i turystów z całego świata. 🌉

Lizbona jest wielka, głośna i trochę przytłaczająca – ale w dobrym sensie. Jest tu tyle historii, tyle warstw naraz, że można chodzić i odkrywać godzinami. Zamek São Jorge patrzy na miasto z góry przez cały czas, jakby pilnował żeby nikt niczego nie przeoczył. Portugalia to kraj, który zaskakuje na każdym kroku. ✈️


📷 Chcesz zobaczyć więcej zdjęć z tej podróży? Zajrzyj do pełnej galerii!