Grecja – błękit, biel i wyspy z Mamma Mia!
Grecja to kraj, który czaruje od pierwszego spojrzenia. Ten kolor morza – niepowtarzalny błękit przechodząc w turkus – i te białe domy z niebieskimi okiennicami, których nie da się pomylić z niczym innym. Byłam tu dwa razy i za każdym razem Grecja okazywała się inna, a jednocześnie tak samo magiczna. ☀️
Kokkino Nero – czerwona woda i zachody słońca

Kokkino Nero to mała miejscowość w Tesalii, u podnóża gór Kissavos, tuż nad Morzem Egejskim. Nazwa znaczy dosłownie „czerwona woda” – i faktycznie, skały są tu zabarwione na rudo przez żelaziste źródła mineralne. Nie ma tu tłumów turystów ani wielkich hoteli, i właśnie dlatego to miejsce jest tak wyjątkowe. 🌊
Wieczory w Kokkino Nero są absolutnie niesamowite. Słońce zachodzi nad Morzem Egejskim malując niebo na pomarańczowo i różowo, a na skalistej plaży jest się właściwie samemu. To jeden z tych widoków, które zostają w pamięci na zawsze.
Skiathos – lotnisko tuż nad wodą i złoty piasek

Skiathos ma jedno z najsłynniejszych lotnisk na świecie – pas startowy kończy się tuż nad morzem, więc samoloty podchodzą do lądowania niemal dotykając wody. Stanie na plaży i obserwowanie lądujących samolotów to tam sport narodowy – i całkowicie rozumiem dlaczego, bo widok jest absolutnie niesamowity. ✈️
Sama wyspa jest przepiękna – sosnowe lasy schodzą prawie do wody, a plaże mają złoty piasek i turkusową wodę, która wygląda jak z katalogu. Słynna plaża Koukounaries uchodzi za jedną z najpiękniejszych w całej Grecji. Chciałabym tu kiedyś wrócić na dłużej i przepłynąć wszystkie zatoczki.
Skiathos – plaża, skały i ta woda

Plaże na Skiathos mają w sobie coś nierealnego – woda jest tak przejrzysta, że widać każdy kamyczek na dnie, a piasek jest naprawdę złoty, ciepły i drobny. Naliczyłam podobno ponad sześćdziesiąt plaż na tej jednej wyspie, więc można tu spędzić cały urlop odkrywając kolejne zatoczki. 🏖️
Skiathos ma też swój stary klimatyczny port i śliczną Chorę z wąskimi uliczkami. Wieczorem przy porcie zbiera się cały świat – lokalni rybacy, turyści, koty wałęsające się między stolikami. Coś pięknego.
Skopelos – wyspa z Mamma Mia!

Skopelos to wyspa, której nie da się opisać inaczej niż „bajkowa”. Stara Chora wspina się po zboczach wzgórza, wszędzie bougainvillee w kolorze fuksji, koty śpiące na rozgrzanych kamieniach i zapach tymianku w powietrzu. To tutaj nakręcono większość scen z filmów Mamma Mia! – i gdy się tam stoi, naprawdę to czuć. 💙
Kościółków na Skopelos jest podobno sto siedemdziesiąt – i każdy inny, każdy urokliwy. Jeden stoi tuż nad morzem, ze stromymi schodami schodzącymi wprost do wody. Widok stamtąd, z turkusowym morzem i zielonymi wzgórzami w tle, jest jednym z najpiękniejszych jakie w życiu widziałam.
Agios Ioannis – kościół ze schodami w niebo

Agios Ioannis to mały kościółek na stromej skale nad morzem, słynny z tego, że to właśnie tu nakręcono scenę ślubu z Mamma Mia! Wspinaczka po wąskich wykutych w skale schodach to nie lada wyzwanie – ale gdy wychodzi się na górę i widzi tę panoramę morza, wysp i zielonych wzgórz, ma się absolutną pewność, że było warto. 🏛️
Kościółek jest maleńki i prosty w środku, ale to miejsce ma w sobie coś szczególnego – może ta skała, może widok, może samo uczucie że stoi się tam, gdzie kręcono jeden z moich ulubionych filmów. Jedna z tych chwil, które zostają z tobą na bardzo długo.
Grecjo, masz jeszcze tyle do pokazania
Dwa pobyty w Grecji i ciągle czuję, że ledwo zarysowałam powierzchnię tego kraju. Nie byłam jeszcze na Santorini z tymi białymi kopułami i widokiem na kalderę, nie widziałam Mykonos ani Rodos. Chcę zobaczyć Meteory – klasztory zawieszone na skałach jak z innego świata – i stanąć w ateńskim Akropolu o wschodzie słońca. Marzy mi się Kreta z pałacem w Knossos i dziką plażą Balos, i może przepłynięcie Kanału Korynckiego. Grecja jest po prostu nieskończona. ✈️
📷 Chcesz zobaczyć więcej zdjęć z tej podróży? Zajrzyj do pełnej galerii!


